PAUSED
PDF

Królewna Śnieżka w bajkowym lesie

Scena I – Śniezka i koci domek Gabi przed zamkiem

Narrator:

( baśniowa muzyka w tle) Dawno dawno temu, za górami, za lasami, na zamku w bajkowym, magicznym lesie żyła sobie Królewna Śnieżka. (wyłania się śnieżka zza murów zamku i schodzi przed zamek) Była to dziewczynka o białej cerze i czerwonych ustach, która dbała o siebie i zdrowo się odżywiała (Śnieżka gryzie marchewkę), dlatego była piękna i tryskała zdrowiem. Śnieżka uwielbiała bawić się ze swoimi przyjaciółmi z różnych bajek, od których roiło się w zaczarowanym lesie. (muzyka z kociego domku gabi, wchodzi syrenkotka i łakotek)

Syrenkotka:

Czas na naukę spaaaaa: Kropla relaksu, odrobina miłości, szczypta magii (zdmuchuje z ręki mąkę na dzieci i twarz Śnieżki) – oto eliksir na idealnie białą cerę i brak podrażnień!

Śnieżka:

Kotastycznie!

Łakotek:

A teraz zdrowy podwieczooooreeeek!; przygotowałem dla was pyszne babeczki marchewkowe (łakotek pokazuje babeczkę, podaje śnieżce dwie, Śnieżka jedną nagryza a drugą odkłada na później - da ją potem Stichowi) kocham zdrowe przekąski! Posyyypkoooweeee święto! (obraca się rozsypując posypkę ) (milknie muzyka z kociego domku)

Kopciuszek:

(wbiega przejęta na scenę z miotełką i zamiata nerwowo) olaboga ktoś to musi teraz posprzątać!

Śnieżka:

Ale co to? Cóż to za muzyka dobiega z głębi lasu? słyszycie? (Śnieżka nasłuchuje i pyta dzieciaki)(leci apacapacy, a Śnieżka trzyma muffinkę w ręku)

DJ Kocimiętka:

Szaaałooowa muzyka! (Na deskorolce wjeżdża dj i tańczy do szybkiej nuty) ) dobra zabawa i ruch to zdrowie!( każdy z kotków i księżniczka wykonują jakiś śmieszny ruch taneczny, trwa to kilka sekund) (muzyka przygasa)

Śnieżka:

Rozkręciłeś świetną imprezę Kocimiętko, dziękuje, ale jestem już bardzo zmęczona, odsapnę odrobinę (śnieżka ziewa przeciągle i kładzie się na deskorolce)

DJ Kocimiętka:

Czas na drzemkę! (Śnieżka zjada babeczkę, a DJ zmienia muzykę na usypiającą – muzyka Miękici. Kiedy Śnieżka zamyka oczy, Śyrenkotka kładzie jej ogórki na oczy, a DJ przykrywa ją kocykiem i razem z resztą Kotków wychodzą na palcach)

Scena II – Macocha, lusterko i stich na zamku

Narrator:

(mroczna muzyka, pojawia się macocha rzucając na dzieci złowrogie spojrzenia macha , ubiera koronę, poprawia suknie, maluje się, nuci pod nosem) Tymczasem w innej komnacie macocha Śnieżki, przechadzała się po swojej komnacie i postanowiła zapytać swoje zaczarowane zwierciadło o to, o co pytała je zawsze w każdej wolnej chwili... (muzyka milknie)

Macocha:

(Ze stoickim spokojem i pewnością w głosie) Lustereczko, lustereczko. Powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w tym świecie?

Lusterko

(zza kulis, niskim, tajemniczym głosem) Tyś królowo jest piękna jak gwiazdy na niebie, Lecz Śnieżka piękniejsza po stokroć od ciebie (dźwięk grozy)

Macocha

Coooooooo? Jak to??? (Wyjmuje kolejne mniejsze lusterka i ogląda się w nich) O co to to nie!!!! (Chodzi o pokoju w kółko i mruczy pod nosem ) co tu teraz uczynić, no co, no co? Może ktoś by mi pomógł?? (zwraca się do dzieci) - Złotka Wy moje, co tu począć? Ja mam być najpiękniejsza na świecie, nie Śnieżka...kogo poprosić o pomoc? Kubusia Puchatka? Gargamela? ( teraz czeka na odpowiedzi dzieci, tymczasem zza kurtyny głowę wychyla Stich i robi miny do dzieci i wskazuje na siebie) zaczyna lecieć muzyka ze sticha) No jasne! Tak, Wezwę rozrabiakę Sticha!!! Stiiiiich!!!!!!!!!!!!!! Pomóżcie mi go wezwać!!!!! Stiiiiiiiiiiiiich!!!!!!!!!!! (stich wchodzi na scenę obok zamku)

Macocha

No wreszcie jesteś! Rozrabiako Stichu, nakazuję Ci wysłać Śnieżkę do innej Galaktyki! Niech sobie gdzieś na Milki Way będzie piękna!! Na tym świecie to ja jestem najpiękniejsza!!!!!!!!!!! I radzę Ci to zrobić prędko, bo nie zniosę kolejnych dni bez bycia najpiękniejszą! (stich drapie się w głowę i myśli, królowa wychodzi ze sceny ze złowrogim śmiechem) jestem genialna! Hahahahahaha

Stich:

( zostaje sam i myśli) Hmm rakieta! inna galaktyka! Kosmos! dalekie planeeeetyyy! Wirujaaaaaaa jak stich, Stich wie! [muzyka w tle wirują planety. Stich tez się kreci przesadnie wokół własnej osi, może usiąść i się zakręcić zabawni na pupie. wychodzi z zamku na część LASU i tam buduje rakietę z części, które zostają podrzucone pod kurtyną na scenę)

Scena III- Śnieżka i Stich przed zamkiem

Stich:

Milknie muzyka, a stich kończy budowanie rakiety) Stich dumny! Rakieta gotowa! ( muzyka zwycięstwa) Stich szturcha Śnieżkę żeby ja obudzić) śnieżka wstawać, lecieć w kosmos!

Śnieżka:

Gdzie? Ale po co?

Stich:

Zła królowa kazać, bo śnieżka piękniejsza niż ona. Śnieżka fruuu na inną planetę i tam najpiękniejsza będziesz, a królowa na ziemi zostać najpiękniejsza! (nadmiernie gestykuluje)

Śnieżka:

(Daje stichowi babeczkę od łakotka, a stich niezgrabnie pospiesznie je i głaszcze się po brzuszku, mlaskając, mrucząc) A teraz powiedz mi jak możemy rozwiązać tę sytuację, bo ja nie chcę nigdzie lecieć.

Stich:

(Myśli chwilkę) stich widzieć! Stich powie królowej, że śnieżka poleciała, a Śnieżka tymczasem uciekać do lasu i szukać psi patrol pieski pomogą zawsze (stich macha Snieżce i schodzi ze sceny)

Scena IV - Śnieżka i Peppa w lesie

Narrator:

(spiew ptaków) Śnieżka spaceruje po lesie, wsłuchuje się w piękny śpiew ptaków, próbuje odnaleźć nieustraszony psi patrol. Jest bardzo wrażliwą dziewczynką, dlatego bacznie obserwuje piękną przyrodę, mając nadzieje, że spotka kogoś ze swoich bajkowych przyjaciół. (śnieżka rozgląda się, pomału przechadza po lesie)

Peppa:

[muzyka Peppa]Peppa wjeżdża na scenę na hulajnodze z parasolką, zatrzymuje się nagle) o kałuża! (wskakuje w kałużę brudząc przy tym suknię śnieżki, śnieżka się otrzepuje) Jestem świnka Peppa. A to mój brat (odwraca się za siebie)... George? Gdzie jest George?

Śnieżka:

witaj!

Peppa:

cześć, co tu robisz?

Śnieżka:

Zła królowa jest zazdrosna i...

Peppa:

bo ja tu przyjechałam na hulajnodze, mama świnka mi kupiła ostatnio, jest taka piękna różowa.

Śnieżka:

Czy widziałaś może.... [grzmot i odgłosy deszczu przerywają śneżce]

Peppa

aj pada, lecę do domu (rozkłada parasol) paaaa (odjeżdża pospiesznie)

scena V – Śnieżka i babacie bluey w lesie

Narrator:

Na szczęście deszcz nie trwał długo, mimo to nasza kochana królewna była już tak zmęczona wędrówką, że postanowiła przycupnąć na kamieniu i odpocząć. (siada i kładzie się na dłoniach aby się zdrzemnąć) (Muzyka z bluey i chichoty babć zza sceny.)

Babcie Rita i Janka

(jeszcze za sceną) -moja droga spacerek dla zdrowia to jest to! - tak i jaki cudowny zapach deszczu w powietrzu... (babcie wychodzą z koszem piknikowym z filiżanką i kanapką) - ojej a kto to tu leży? jakaś biedna istotka - Przykryjmy ją kocykiem, herbatki z soczkiem malinowym słoneczko??(podaja filiżankę)

Śnieżka:

A dziękuję, chętnie (pije)

Babcie rita i Janka

- złotko no pij pij jeszcze troszkę, - i kanapeczke jeszcze pyszną przegryź - no pij, jak skończysz dolejemy! (Chichoczą do siebie i dla rozweselenia Śnieżki nagle zaczynają tańczyć (nitkować).

Śnieżka:

Pomóżcie mi, zła macocha wyrzuciła mnie z zamku i chciała się mnie pozbyć, nie wiem gdzie iść. Stich polecił iść ścieżką do bazy psiego patrolu

Babcia Janinka

- no pewnie psi patrol pomoże! - kochanieńka musisz iśc w tamtym kierunku, to jakieś kilka minut drogi stąd - tak tak leć złociutka... no już już nie zwlekaj (Babcie schodzą plotkując do siebie i chichocząc)

Narrator:

Śnieżka poszła w kierunku wskazanym przez babcie Ritę i Janinkę. Szła i szła, aż wreszcie zza drzew wyłoniła się...(Snieżka spaceruje wolno po scenie z lase i staje przed bazą)

Śnieżka:

(Przerywa narratorowi) Nareszcie! Baza psiego patrolu!( Puka do bazy) Pieski jesteście w domu? (Muzyka psiego patrolu) zza Bazy i zza kurtyny nadbiegają Pieski i Ryder i witają ją. Siadają na dywanie pod bazą, ktoś przynosi pudełko z chrupkami w kształcie kosteczek (jeśli takie znajdziemy). Śnieżka siada po turecku i zajada. Poruszją się w rytm muzyki psiego patrolu. (śnieżka wyrzuca piłkę za kurtynę i pieski wybiegają za piłką)

Scena VI- macocha z lusterkiem i stichem na zamku

Narrator

Pieski, jak widzicie, przywitały królewnę gorąco i oczywiście postanowiły jej pomóc. Zgodziły się, aby z nimi zamieszkała. Dni mijały, a wszyscy świetnie spędzali razem czas i przeżyli mnóstwo przygód. Królewna wzięła nawet udział w kilku akcjach ratunkowych, pieski były z niej dumne...(międzyczasie królewna idzie do bazy, a pieski schodzą za kulisy) A tymczasem na zamku zła macocha, pewna, że nikt na tej planecie nie jest od niej piękniejszy, bo stich wypełnił jej rozkaz, postanawia porozmawiać z magicznym lustrem.

Macocha

(Mówi bardzo spokojnie i z uśmiechem) Lustereczko, lustereczko. Powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w tym świecie.

Lusterko:

Tyś królowo jest piękna jak róży kwiat, ale...

Macocha:

Aleeeeeeeeeeeeeee coooooooooooooooo??? Śnieżka w innej galaktyce jest, więc weź mnie nie denerwuj.

Lusterko:

Yyyyyyyyyyyyyy, no jednak Śnieżka jest najpiękniejsza na ziemi.

Macocha:

Nie, nie, nie, do stu piorunów nie, nie i nie....Stiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiich!!!!!!!!!!!!!!! (przybiega Stich) Miałeś się pozbyć Śnieżki, miała wylądować w innej galaktyce. Coś Ty nicponiu zrobił?

Sitch:

Stich zrobić rakiete, śnieżka się nie zmieściła , poczęstowała zdrową przekąską sticha, snieżka miłaaaaa poszła ścieżką, dalkoooo hen hen...

Macocha:

(Królowa krąży po komnacie i mruczy pod nosem) co tu teraz uczynić, no co, no co? Może ktoś by mi pomógł?? (zwraca się do dzieci): Złotka Wy moje, co tu począć? A tam z Wami. Co ja tu będę pytać. Posłuchałam Was i wezwałam Sticha i co i nie uczynił czego chciałam. Krąży po komnacie i mruczy: może wezwę Wilka od Czerwonego Kapturka i ją zje albo jakieś wrzeciono zatruje.....O to jest myśl! Zatruje, ale nie wrzeciono, tylko jabłko (Wyjmuje z torebki jabłko i wymawia zaklęcie) Piękne tyś jabłuszko, słodziutkie takie, ale od tej chwili będziesz już zatrute! Stiiiiich!!!!!!!!!!!!!! Stiiiiich!!!!!!!!!!!!!! Weź to jabłko i daj go Śnieżce, (szeptem w stronę dzieci tak żeby Stich nie słyszał) zje kawałeczek i już więcej się nie obudzi!!!!!!!! Hahahahahaha (schodzi ze sceny śmiejąc się)

Scena VII-stich i spiderman w lesie

Narrator:

Stich wziął zatrute jabłko i ruszył do bazy psiego patrolu...Pieski akurat dostały wezwanie na pomoc z Zatoki Przygód i musiały ruszyć skoro świt. Śnieżka tym razem została w bazie sama. Kiedy, po długiej drodze, Stich dociera do Bazy, zza krzaka wyskakuje Spiderman i tarasuje mu drogę...

Spider-Man:

(rozglądając się czujnie w walecznej pozycji):​ O nie, mój pajęczy zmysł coś wyczuwa! Dzieciaki, czuję, że tu dzieje się coś niedobrego! (zwraca się do dzieci na widowni) Co Stich trzyma w rękach?​ (czeka chwilę na odpowiedzi dzieci ahaaaa i coś z tym jabłkiem jest nie tak? Wyczuwam to!​ Pajęczy zmysł podpowiada mi, że... że to jabłko jest ZATRUTE!

Stich

(nieco przerażony):​ – Co?! Zatrute?! Stich tylko nieść prezent od królowej dla śnieżki...jabłko mniam...​ (kręci się w miejscu, trzymając jabłko za czubek)

Spider-Man:

Bez paniki! Stichu, musimy działać! Nie wolno dawać Śnieżce takiego jabłka! Trzeba je... jakoś unieszkodliwić!

Stich

To ja... je zjem! (Spider-Man wyciąga ręce żeby temu zapobiec, Stich gryzie wilki kawałek!) Stich łapie się za brzuch, robi zabawną minę, jęczy komicznie)​ Ajajaj! Boli mnie brzuszek (dźwięk bąka)... o już nie (uśmiecha się szeroko z ulgą jak gdyby nigdy nic)

Spider-Man

(zatykając nos, klepie przyjaźnie sticha w ramię z uznaniem)​ No i pięknie, Stichu! skutecznie je unieszkodliwiłeś! (Schodzi ze sceny)

Stich

(Smutny) Ale ja nie mam prezent dla sniezki teraz (Gest wpadnięcia na pomysł)sięga po coś do kieszeni i szeroko się uśmiecha wyraźnie do widowni, triumfalnie wyciąga podły baton) jest prezent! podły baton! On ratować sytuację! ​ (Kieruje się w stronę Bazy Psiego Patrolu. Puka [dźwięk])

Śnieżka:

Witaj.... O baton! To dla mnie? Nareszcie coś smacznego! Od kilku dni żywię się tylko karmą dla piesków, dziękuję stich! (Zjada batona bardzo łapczywie i upada)

Scena VIII- śieżka i pieski, pikachu przed bazą

Narrator:

Niestety nasza Śnieżka zjadła bardzo łapczywie i zapomniała o tym, że na słodycze trzeba uważać, a podły baton miał mnóstwo szkodliwych składników. Dlatego leży teraz jak nieżywa, czy ktoś zdoła jej pomóc? (Stich nie wie co robić, załamuje się. Nadbiegają pieski (bez Rydera) otaczają ją, sky głaszcze po głowie królewnę)

Marshal:

Śnieżko co się stało?!? Spróbuję ja ocucić! (polewa wodą)

Sky:

O nie to nie działa, ani drgnęła, potrzebujemy mocniejszego wstrząsu!

Picachu

(Wturliwuje się zza kulis, gestem rozsuwa pieski, pika pika strzela palcami i razi Śnieżkę prądem piiikaaaaa chuuuuuuu odchodzi zawiedziony)

Sky:

Szybko, Marshall, poszukaj Rydera! On cos wymyśli (pieski się rozbiegają za bazę, Sky zostaje pilnować)

Marshal:

(Przewraca się) nic mi nie jest (i znika za sceną)

Scena IX- wkracza Elsa przed bazę psów, finał

Narrator:

Chciałam odwiedzić śnieżkę, wysłała mi wróbelka z nowym adresem, gdzie ją znajdę (pyta chase i zauważa przyjaciółkę). Och, co się stało? biedna Śnieżka! Pomogę jej, przecież mam tę moc!(odwaraca się do dzieci i zdecydowanym głosem zapewnia) Mam tę moc! (dmucha na snieżkę brokatem i śpiewa)​ „Mam tę moc! Mam tę moc!​ Rozpalę to co się tli!​ Mam tę moc! Mam tę moc!​ Wyjdę i zatrzasnę drzwi!​ Wszystkim wbrew na ten gest mnie stać co tam burzy gniew od lat coś w objęcia chłodu mnie pcha” (spogląda na Śnieżkę, która nadal śpi) O nie... moja moc nie działa na aż tak podłe batony... No cóż, to chyba nie moja bajka. (wchodzi kopciuszek i sprząta międzyczasie brokat ocierając czoło)

Narrator:

Gdy wszyscy zaczynają tracić nadzieję i pogrążają się w smutku, okazuje się, że Marshall znalazły Rydera (wbiegaja na scenę ryder na koniu)

Sky:

szukaliśmy Cię, gdzie byłeś?

Ryder

Wóz mi się zepsuł po drodze na misję ratunkową, ale ten rumak mi pomógł się tu dostać. Przybywam z pomocą! ( spogląda ciekawie na śnieżkę, wskazuje) Czy to wysypka?

Łakotek:

(Wyłania się zza kulis sama twarz) Czy ktoś powiedział posypka? (Sypie posypką w dzieci)

Kopciuszek:

(Wchodzi znowu ze zmiotką) i znowu tyle tu sprzątania (wzdycha)

Ryder:

(Podnosi batona upuszczonego przez Śnieżkę z podłogi) no tak... podły baton... ach te niezdrowe słodycze (kreci głowa z zawodem) Zadzwońmy do Babci Rity i Janinki, one na pewno znają jakiś sposób na uratowanie Śnieżki. (wyciąga telefon) (dźwięk starego telefunu zza kurtyny)

Babcie

(zza sceny) Synku kochanieńki, na podłe batony najlepiej działa ciepły rosołek. Przyślij tu do nas psa który lata, mamy świeżutki właśnie ugotowany, pomoże dziewczynce!

Ryder

Sky! Mam misję dla ciebie! Polecisz do chatki babci Rity i Janinki i odbierzesz od nich lekarstwo

Sky:

Hau hau, to pies który lataaaaa (wybiega za scenę, i wraca z garnczkiem rosołku) Ryder przejmuje garnczek, unosi śnieżce głowę i przechyla naczynie do ust królewny)

Śnieżka:

(Śnieżka odkrztusza i otwiera oczy) Dziękuję Raider i wam moi przyjaciele, jak dobrze że was mam i mogę liczyć na waszą pomoc. Teraz już wiem, że słodycze nie są zdrowe dla naszego ciała i trzeba na nie uważać.

Narrator:

Tak, śnieżka ma rację. Słodkie przekąski to nic dobrego dla naszego zdrowia( grozi palcem A co dzieje się zazwyczaj z czarnymi charakterami? Muszą ponieść konsekwencje swojego złego zachowania wobec innych...(Spiderman wciąga złą macochę owiniętą siecią pajęczą zza kulis)

Marshall

Aaaa! Pająk! (Wyłaniając się zza kulis polewa spidermana wodą)

Narrator:

.... I tak oto Macochę dosięgła sieć sprawiedliwości... Drogie dzieci pamiętajcie, że wasze ciałka są zdrowe dzięki warzywom i owocom i zdrowemu jedzeniu! uważajcie na podłe batony! (Elsa wraca z lodami przy muzyce apacy)

postacie

ROZWIŃ
*Narrator - Iza R. (wielka księga ze scenariuszem z której czyta baśń, fotel na którym siedzi) *Śnieżka - Agata B-H (kostium śnieżki, marchewka, kocyk) *Syrenkotka -Olga O-P (kostium syrenkotki, mąka, naczynia laboratoryjne, kolorowa woda, lodówka turystyczna na lody, garnczek na rosół) *Łakotek - Maciek G. (kostium łakotka, dużo kolorowej posypki) *DJ Kocimiętka - Konrad H. (kostium kocimiętki, deskorolka, duże słuchawki) *Zła królowa - Ania Mark.(kostium złej królowej, biżuteria, duże lustro, małe lusterka, jabłko) *Stich - Mariusz C. (kostium Sticha, podły baton) *Skye - Patrycja R. (kostium Sky) *Peppa - Malwina R. (kostium Peppy, hulajnoga, parasol) *Babcia Rita ,- Małgorzata W-Dydo (kostium babci, filiżanka, kanapki) *Babcia Janinka - Anna Mag.(kostium babci, kosz piknikowy) *Marshall - Maciek G (kostium pieska, jajko-sikawka z wodą) *Pikachu - Olga O-P (kostium pikachu) *Elsa - Basia P.(kostium Elsy, brokat) *Ryder - Konrad H.(kostium Rydera, koń na kiju) *Spiderman - Przemek W. (kostium Spidermana, biała lina) *Kopciuszek – Ania G. (kostium kopciuszka, zmiotka, szmatka) *Głos zaczarowanego zwierciadła –Przemek W. (lustro)